1 – Niedziela – 26.04.2026
2 – Co przeczytasz w „Niedziela 17/2026”
3 – Co przeczytasz w „Gość Niedzielny 17/2026”
Czytanie pierwsze
(Dz 2, 14a. 36-41)
W dzień Pięćdziesiątnicy stanął Piotr z Jedenastoma i przemówił
donośnym głosem: „Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną
pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg
i Panem, i Mesjaszem”. Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi
serca i zapytali Piotra i pozostałych Apostołów: „Cóż mamy
czynić, bracia?” Powiedział do nich Piotr: „Nawróćcie się i
niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie
grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was
obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a
których powoła Pan Bóg nasz”. W wielu też innych słowach dawał
świadectwo i napominał: „Ratujcie się z tego przewrotnego
pokolenia”. Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali
ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.
Psalm
(Ps 23 (22), 1-2ab. 2c-3. 4. 5. 6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego
Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.
Czytanie drugie
(1 P 2, 20b-25)
Najdrożsi: To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie
cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież
również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego
śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu.
On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale
oddawał się Temu, który sądził sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele
poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami
grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście
uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się
do Pasterza i Stróża dusz waszych.
Aklamacja
Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają.
Ewangelia
(J 10, 1-10)
Jezus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi
do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest
złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest
pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu;
woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie
wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos
jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego,
bo nie znają głosu obcych”. Tę przypowieść opowiedział im Jezus,
lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc
powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ja
jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są
złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich, owce. Ja jestem
bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i
wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść,
zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i
miały je w obfitości”.
Komentarz
Apostoł Piotr w pierwszym swoim liście mówi, abyśmy szli za Jezusem i
Jego śladami. Mówi do nas, abyśmy nawrócili się do pasterza i stróża
dusz naszych. Nawrócić się, czyli pójść za dobrym pasterzem. Jego
dobroć, Jego miłosierdzie można rozpoznać wsłuchując się w Jego
głos.
Przed tygodniem, w drodze do Emaus, Jezus dał nam łaskę rozumienia
Pisma. Zabrał nas w tą niezwykłą podróż. Dzisiaj spotykamy Jezusa,
który przedstawia się po pierwsze jako brama owiec. Przejść przez
Niego, dokonać weryfikacji, co warta jest moja wiara, czy jest ona
autentyczna. Czy moja życie świadczy o tym, że wierzę. Czy inni
patrząc na mnie, chcą poznać Jezusa. Żeby we mnie była łaska wiary
potrzeba mi słuchać głosu dobrego pasterza, mało tego, za Nim
postępować i od Niego uczyć się pasterzowania, oddawania życia za
drugiego. On oddaje za nas życie, abyśmy mieli życie na wieki.
Kiedy przychodzi nam też odmawiać Psalm 23, psalm o dobrym pasterzu,
warto zauważyć, że dwukrotnie jest powiedziane, że ten, który jest
dobrym pasterzem, prowadzi mnie nad wodę, że wiedzie mnie, czyli prowadzi
po właściwych ścieżkach. Kiedy się to dokonuje, mówi nam o tym
Apostoł Piotr, kiedy kończy kerygmat, czyli słowo Dobrej Nowiny, słowo
ratujące życie, w dzień Pięćdziesiątnicy. Kiedy nawraca się 3000
osób. Oni słyszą słowa ratunku: „Nawróćcie się, przyjmijcie
chrzest na odpuszczenie grzechów, nawróćcie się, aby otrzymać Ducha
Świętego”. I to jest cel Wielkanocy – otrzymać Ducha Świętego
postępując i żyjąc mocą Dobrego Pasterza, postępując za Nim.
ks. Wenancjusz Zmuda
Nie przegapić głosu Boga
Mimo ogólnego spadku powołań w minionych dekadach dane z ostatnich 2 lat wskazują na pewną stabilizację. W niektórych męskich zakonach odnotowuje się nawet wzrost liczby kandydatów.
O co chodzi w powołaniu?
Pokusa łatwego, nieznającego ograniczeń życia zwodzi dziś nie tylko młodego człowieka. Świat oferuje obecnie mnóstwo atrakcji w myśl zasady: dla każdego coś miłego… A mimo to człowiek odczuwa jakiś niepokój, dręczącą pustkę. Niby ma wszystko, o co tak zabiegał, o czym marzył, o co walczył, pracował bez wytchnienia. Wszystko powinno więc grać, a jednak… Jakby czegoś brakowało, czegoś, co czasem trudno nawet ubrać w słowa. To, co decyduje o poczuciu sensu istnienia, daje o sobie znać. Ignorowane duchowe „ja” przypomina opuszczony przed laty dom z zaniedbanym ogrodem, skrzypiącymi zawiasami, pustymi oczami okien. Dom jest zimny i milczący, tak jak życie prowadzone bezładnie i bezcelowo.
Czy dzisiejszy człowiek zdaje sobie sprawę, że jego jedyną własnością jest tak naprawdę życie wewnętrzne? To ono wnosi w naszą egzystencję wartości nieprzemijające, trwałe i bezcenne. Nic z tego, co jest poza nim – cały świat zewnętrzny – nie należy do nas, nie jesteśmy jego właścicielami. Może właśnie dlatego tak łatwo ten świat wymyka się z rąk, przecieka przez palce. Tylko tego, co mamy w sobie, nikt nie może nam zabrać. I wyłącznie wiara jest światłem, które rozjaśnia drogę naszego życia. Dlatego tak ważny, tak bezcenny jest autentyzm w wyznawaniu wartości duchowych.
Dziękuję Wam, moje Margaretki
Chcę dziś podzielić się kilkoma myślami o tym, jak ważne jest dla księdza wsparcie modlitewne osób świeckich.
Na parapecie w mojej bibliotece stoi wazon, a w nim kilkanaście zasuszonych róż. Każdą z nich otrzymałem w Wielki Czwartek od parafian – z obecnej i wcześniejszych wspólnot, w których posługiwałem. W zeszłym roku na imieniny dostałem jednak kwiat niezwykły. A właściwie dwa kwiaty – dwie Margaretki. Nie są to zwyczajne kwiaty, które więdną po kilku dniach. Są niewidzialne, a jednak żywe. I – można powiedzieć – mają trwałość większą niż jakikolwiek bukiet. Są to bowiem kwiaty Apostolatu Margaretka.
Prosty gest miłości
Ten apostolat wyrasta z cichego, ukrytego cierpienia oraz z prostego, a zarazem niezwykle głębokiego aktu miłości. Jego początki prowadzą nas do Margaret O’Donnell, Kanadyjki, która jako nastolatka została sparaliżowana w wyniku choroby Heinego-Medina. Swoje cierpienie ofiarowała w intencji kapłanów. Nie była osobą publiczną, nie tworzyła struktur ani programów duszpasterskich. Jej dziełem stało się serce całkowicie oddane Bogu i Kościołowi. Właśnie w tej ukrytej ofierze odsłania się istota apostolatu – miłość, która nie zatrzymuje się na sobie, lecz oddaje się w darze za innych. Margaret odkryła, że jej życie – choć kruche i ograniczone – może stać się przestrzenią łaski. Ofiarowanie cierpienia było nie dodatkiem do jej duchowości, lecz jej centrum. W świecie, który często ucieka od cierpienia, ona zrobiła z niego dar. I pokazała, że każdy człowiek – niezależnie od sytuacji – może współtworzyć duchowe dobro Kościoła. Przez 40 lat jej życia wielu kapłanów przychodziło do niej z prośbą o modlitwę. Wielu też doświadczało jej owoców.
Marność nad marnościami
Powiedzenie to stanowi najbardziej znaną frazę z biblijnej Księgi Koheleta – hebrajskiego poematu ze Starego Testamentu.
Papież odwiedza Afrykę
„Uważam tę podróż za szczególny dar Opatrzności Bożej, dar, który Pan zechciał ofiarować całemu Kościołowi za pośrednictwem papieża augustianina”. Tymi słowami Leon XIV najkrócej podsumował pierwszy etap swojej pielgrzymki, która następcę św. Piotra powiodła do Afryki.
Ojciec Święty rozpoczął ją od Algierii – kraju o większości muzułmańskiej, z niewielką wspólnotą chrześcijańską, której patronuje i ze względu na nieustanną aktualność przesłania nadal przewodzi jeden z największych synów algierskiej ziemi – św. Augustyn z Hippony. Znaczenia temu pielgrzymowaniu dodawał fakt, że święty jest duchowym mistrzem obecnego papieża.
„Wydaje mi się – dodał papież w podsumowaniu – że można go (dar Opatrzności – przyp. autora) streścić w ten sposób: Bóg jest Miłością, jest Ojcem wszystkich mężczyzn i wszystkich kobiet. Zwracajmy się do Niego z pokorą, wyznajmy, że obecna sytuacja świata – niczym spirala zła – jest powodowana naszą pychą”. Warto zwrócić uwagę na słowo „wydaje mi się”, bardzo rzadko używane przez papieży. Nie wyraża ono niepewności, ale jest oznaką pokory – głównego lekarstwa na pychę, z której wynika wszelkie zło, także to wielkie dzisiejsze.
Nie zostawimy ich bez pomocy
Jeśli nic nie zrobimy, wkrótce może zabraknąć nie tylko kościołów, ale i chrześcijan w Ziemi Świętej. Są jednak ludzie, którzy próbują temu zaradzić.
Trump kontra Leon XIV
Obecny spór między prezydentem a papieżem w kwestii wojny w Iranie nie jest pierwszym w historii starciem między Watykanem a Białym Domem.
Trump wyrastał w Kościele prezbiteriańskim. Od kilku lat mówi, że identyfikuje się już nie jako prezbiterianin, lecz jako chrześcijanin, który nie jest związany z żadnym konkretnym protestanckim wyznaniem czy nurtem. Choć w przeszłości jego osobista religijność bywała kwestionowana, to jako polityk często posługuje się retoryką chrześcijańską, wspiera inicjatywy religijne oraz podejmuje decyzje cieszące się poparciem konserwatywnych chrześcijan, w tym katolików.
Lubi się przy okazji chwalić, że jako prezydent uczynił najwięcej dla chrześcijan i katolików w Ameryce. Nawet jeśli – jak często mu się zdarza – przesadnie podkreśla swoje zasługi, to w tym przypadku mówi prawdę, i jest to łatwe do udowodnienia.
Spór tronu z ołtarzem
Prezydent USA Donald Trump nie rozumie misji Kościoła Katolickiego, na którego czele jest Ojciec Święty. Myślał chyba, że papież Amerykanin będzie go wspierał, podobnie jak patriarcha moskiewski wspiera Władimira Putina.
Duszpasterz ma być ojcem. Jedynie i aż
W czasach, gdy relacje zastępuje się funkcjami, a autorytet myli z przemocą lub nieobecnością, pytanie o ojcostwo wraca z nową siłą. Dotyczy ono nie tylko rodzin, ale także Kościoła i powołania kapłańskiego.
Miejsce zwycięstwa i modlitwy o pokój
Tam, gdzie w 1920 r. rozstrzygały się losy Europy, dziś rodzi się szczególne dzieło duchowe. Sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie staje się przestrzenią modlitwy o pokój, jedność i odnowę serc.
Boża dyplomatka
Była przedostatnim z dwadzieściorga pięciorga dzieci rodziny farbiarza tkanin. Mistyczka, która ukochała Serce Jezusa, ale też odważna córka Kościoła, nieustannie nawołująca do nawrócenia ówczesne elity państwa i duchowieństwa, na czele z papieżem. 29 kwietnia wspominamy współpatronkę Europy – św. Katarzynę ze Sieny.
My som Poloki
Naród, który nie walczy o swoje prawa, skazuje się na ich utratę.
Słowa te powtarzał często Wojciech Korfanty. I mogłyby one stać się mottem wydarzeń, które rozegrały się na Górnym Śląsku wiosną 1921 r. Tam, gdzie węgiel i stal były nie tylko bogactwem ziemi, ale i miarą geopolitycznego znaczenia regionu, rozstrzygał się los tysięcy Polaków – ich tożsamości, języka i przyszłości. Trzy powstania śląskie, a zwłaszcza ostatnie z nich, były świadectwem, że odradzająca się po latach niewoli Polska potrafi upominać się o swoje prawa, nie tylko prowadząc gry dyplomatyczne, ale przede wszystkim czynem zbrojnym, krwią i determinacją swych obywateli.
Niedziela szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem)
Modlitewne czuwanie
Odpowiadając na apel Ojca Świętego w Parafii św. Mikołaja Biskupa w Wolinie zawiązała się pielgrzymka w intencji pokoju.
Życie z Panem Jezusem
Powołanie to dar i tajemnica, jak napisał w swojej książce św. Jan Paweł II. Jest ono darem od Boga dla człowieka, a z drugiej strony jest niezgłębioną tajemnicą, którą Bóg odsłania przed każdym człowiekiem stopniowo.
Olimpijskie zmagania
Udział w tej olimpiadzie pozwala odkryć, o co naprawdę chodzi w wierze – mówi Łucja Zatyka, zwyciężczyni 36. edycji Olimpiady Teologii Katolickiej.
Zajęcie podwyższonego ryzyka
Młodzi, choć noszą w sercu ziarno powołania, nie decydują się na kapłaństwo, bo nie kojarzą księdza z odwagą ani z jakimś specjalnym zadaniem.
Na Niedzielę Dobrego Pasterza mamy jasny przekaz: pasterz nie może się bać. Musi być odważny wobec wilków, musi godzić się na cierpienie i nie może dawać fałszywego pokoju. Te trzy ważne postulaty postawił ks. Jerzy Szymik w czasie konferencji wygłoszonej w Wielkim Poście do księży katowickich. Odnoszę wrażenie, że rzadko pojawiają się one w dyskusjach o nas, księżach – jacy mamy być, co mamy robić. A mamy być odważni, gotowi na cierpienie i skłonni do burzenia świętego spokoju, jeżeli oparty jest na fałszu.
Młodzi księża o kryzysie powołań: z czym dziś zmagają się rozeznający powołanie do kapłaństwa?
Co się dzieje z powołaniami w Polsce? Czy Bóg przestał wołać? A może coś młodych za bardzo odstrasza albo za mocno ciągnie w inną stronę?
Świadek chrystianizacji Polski
Śmierć wodzów madianickich (Sdz 7,23-25) kończy przedstawioną na czarze opowieść z Księgi Sędziów o wyzwoleniu Izraela przez Gedeona z niewoli Madianitów.
Słuchając papieża Leona
Pielgrzymowanie papieża do krajów Afryki przykuwało zainteresowanie mediów chyba głównie z powodu jego wypowiedzi, które zdawały się wymierzone w działania prezydenta USA.
Święty Józef w „fabryce śmierci”
Batalion 7. Armii USA gen. Pattona wyzwolił niemiecki obóz koncentracyjny Dachau w Bawarii 29 kwietnia 1945 r. W obliczu zbliżającego się frontu załoga SS przygotowywała się do zatarcia śladów zbrodni i likwidacji „fabryki śmierci”.
W dobrych rękach. „Dobry Pasterz” pędzla Freia Carlosa
Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości. J 10,10
Bogactwo afrykańskiej ziemi. Papież odwiedza Czarny Ląd
Pokój, przebaczenie, sprawiedliwość, miłosierdzie i dialog – to niektóre z tematów papieskiej pielgrzymki do krajów Afryki. A przede wszystkim wiara, bo „naród, który kocha Boga, posiada najprawdziwsze bogactwo”.
Postulator procesu beatyfikacyjnego kapelanów katyńskich: Jestem przekonany, że chodzi o męczeństwo
Potajemnie spowiadali, odprawiali msze. Z jeńcami byli aż do końca. Zginęli jak reszta ofiar: strzałem w tył głowy. O ich postawach i męczeństwie mówi postulator procesu beatyfikacyjnego ks. dr. płk. SG w st. spocz. Zbigniew Kępa.
Japonka ochrzczona na Wawelu. Jaka była jej droga do wiary?
Nazywam się Miwa Maruyama. Pochodzę z Japonii. Pięć dni temu przyjęłam chrzest.
Wierni i odważni: jakich księży potrzebuje współczesny Kościół?
Jakiego nawrócenia potrzebują dziś pasterze? Muszą być odważni wobec wilków, godzić się na cierpienie ze względu na miłość do owiec, nie powinni dawać fałszywego pokoju.
Kapłaństwo kobiet? Kościół nie ma takiej władzy
George Weigel skierował list otwarty do kard. Jean-Claude’a Hollericha. Prosił w nim, aby pasterze Kościoła nie powodowali zamieszania, sugerując, że możliwa jest zmiana stanowiska Kościoła w sprawie udzielania kobietom święceń.
„Mały Gość Niedzielny” z Małym Feniksem, czyli stulatek, który całkiem nieźle się trzyma
Od stu lat towarzyszy młodym czytelnikom w odkrywaniu świata wiary, wartości i wiedzy. „Mały Gość Niedzielny” otrzymał właśnie nagrodę Małego Feniksa Specjalnego 2026.
Między Wielkanocą a Pięćdziesiątnicą
Kościelne analizy przypominają niekiedy nerwowe komunikaty zarządzania kryzysowego. Jakbyśmy wiedzieli, że Jezus żyje.
Nie natura, lecz chęć szczera?
Przywileje małżeństw wynikają z ich potencjału prokreacyjnego, a nie rekreacyjnego.
Kult bezpieczeństwa
Mamy model wychowawczy o lata świetlne odległy od harcerskiego czy nawet kształtującego charakter przez sportową rywalizację.
Ludzie w pewnym wieku mają naturalną skłonność do sławienia „starych, dobrych czasów”. I lubią młodych pouczać. Tak było zawsze, choć ostatnio jakby zmienił się wektor karcenia. Coraz częściej słychać narzekanie, że rosną nam generacje za grzeczne, nieprzygotowane na trudne czasy. Tak zwani dziadersi licytują się w social mediach na wspomnienia, jak to się kiedyś rozrabiało.
Bóg nie lubi siły
Pokorny Bóg dostosowuje się do naszych pomyłek. Przychodzi inaczej niż dotąd.
Czy Leon XIV nie czyta Biblii?
Nawet najbardziej zagorzali wyborcy Donalda Trumpa mogą mieć poważne wątpliwości, czy wesprzeć partię, której lider w tak jawny sposób ubliża głowie ich Kościoła.
Konflikt między prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem a papieżem Leonem XIV nie jest sporem teologicznym, jak widzą to niektórzy radykalni przedstawiciele ruchu MAGA. Nie jest to również starcie dwóch polityków mających odmienny światopogląd, jak chciałby amerykański przywódca. To raczej ilustracja wizji Donalda Trumpa, wedle której zarówno na scenie wewnętrznej, jak i międzynarodowej tylko on może wyznaczać standardy postępowania, retoryki oraz kategoryzować Dobro i Zło.
Pogromco smoka, módl się za nami
Rzeczywiste miało być tylko to, co nudne, przestaliśmy wierzyć w smoki, a zaczęliśmy – w przekazy dnia.
Jacek Magiera. Trener, który budował nie tylko drużyny
Nie był tylko trenerem. Był wychowawcą, który widział w piłkarzu człowieka. Nie był tylko człowiekiem sukcesu, ale człowiekiem wiary. Jego największym zwycięstwem – jak dziś mówią ci, którzy go znali – nie były medale, lecz rodzina, którą zostawił jako świadectwo życia.
Ekspresowy rozwód zamiast wsparcia rodzin. Kontrowersyjna zmiana prawa
Zamiast wzmacniać instytucję małżeństwa, której kryzys przekłada się na zapaść demograficzną w Polsce, Sejm i Senat przyjęły ustawę o wprowadzeniu… ekspresowych rozwodów bez udziału sądu.
Życie dla Franka, wolność dla Weroniki. Matka ułaskawiona przez prezydenta
Matka trojga dzieci, której groziło osadzenie w więzieniu za opowiedzenie się za życiem nienarodzonych, została w ostatniej chwili, cztery dni przed ostateczną rozprawą, ułaskawiona przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Po ponad stu latach rozwoju inteligencji kolejnych pokoleń zaczęliśmy się… cofać. Dlaczego?
Po raz pierwszy od początku XX wieku rośnie pokolenie osiągające gorsze wyniki w badaniach inteligencji. Co to oznacza i z czego wynika?
Objawienia gietrzwałdzkie
Latem 1877 roku na ustach Polaków ze wszystkich zaborów było małe miasteczko Gietrzwałd, a to za sprawą niezwykłego duchowego doświadczenia.
Polski wnuczek z Czarnobyla. Powraca do tych, o których świat zapomniał
W zamkniętej strefie wciąż żyją ludzie. Polacy niosą im pomoc.


